W meczu rozegranym w Łodzi obie drużyny od początku szukały swoich szans, zmuszając bramkarzy do interwencji. Krzysztof Bąkowski zatrzymał strzał Fabiana Piaseckiego, a Damian Węglarz musiał wykazać czujność w obronie przed próbą głogowian, co skutkowało bezbramkowym remisem na tablicy wyników.
W 20. minucie Chrobry zdobył pierwszego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka została wyekspediowana przez gospodarzy, jednak Pomarańczowo-Czarni szybko odzyskali jej posiadanie. Yehor Sharabura wrzucił futbolówkę w pole karne, gdzie Radosław Bąk wyskoczył najwyżej i precyzyjnie umieścił ją w siatce, dając Głogowowi prowadzenie.
Łodzianie nie zamierzali jednak schodzić do szatni z niekorzystnym rezultatem. W końcówce pierwszej połowy arbitrzy podyktowali rzut karny po zagraniu ręką Kacpra Tabisia. Piasecki zrealizował rzut karny, tym samym doprowadzając do remisu 1:1.
Po przerwie Chrobry ponownie dążył do zdobycia punktów. Trener Łukasz Becella wprowadził skuteczne zmiany, w tym Adriana Bukowskiego oraz Agona Sadiku, co okazało się kluczowe.
W 77. minucie Sadiku świetnie odegrał piłkę do rozpędzonego Bukowskiego, który mocnym uderzeniem przy słupku pokonał Węglarza, podwyższając prowadzenie na 2:1 dla Chrobrego.
Obaj zdobywcy bramek pojawili się na boisku na krótko przed akcją, co potwierdziło trafność decyzji trenera. W końcowej fazie spotkania gospodarze próbowali zmienić losy meczu, ale Chrobry skutecznie kontrolował wydarzenia boiskowe do ostatniego gwizdka, ciesząc się z zdobycia trzech punktów.
Po wygranej 5:1 ze Stalą Rzeszów, Chrobry kontynuuje zwycięski marsz, tym razem zdobywając Łódź i stadion ŁKS-u. W nadchodzący weekend Chrobry powróci na własny obiekt, gdzie w sobotę o godz. 14:30 zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

